Tytuł oddaje to co się działo w drugiej kolejce rundy wiosennej II ligi grupy lubelskiej w Nowym Sączu. W dniu 13 kwietnia 2019 roku, o godz. 15.00 rozegrano mecz ligowy pomiędzy KS Starówka Nowy Sącz, a Łysica Bodzentyn.
Już w drugiej minucie meczu po błędzie obrończyni, drużyna z Bodzentyna objęła prowadzenie. Po golu do głosu doszły zawodniczki z Nowego Sącza, lecz na przeszkodzie w strzeleniu bramek stawał słupek, zawodniczka gospodyń, dobrze w tym dniu dysponowana golkiperka kielecka lub też rozkalibrowane celowniki napastniczek sądeckich. Przewaga sądeczanek w pierwszej połowie nie podlegała dyskusji ale nie została udokumentowana zdobyciem choćby gola wyrównującego. W tym okresie czasu na palcach można było policzyć ilość akcji przeprowadzonych przez zawodniczki z Bodzentyna na połowie Starówki.
Po zmianie stron gdy się wydawało, że to sądeczanki zdobędą bramkę nieporozumienie pomiędzy defensorkami, a bramkarką sądecką wykorzystała napastniczka z Bodzentyna podwyższając wynik na 2:0. Podrywy zawodniczek sądeckich pragnących strzelić gola kontaktowego spalały na panewce, po kolejnym nieporozumieniu w defensywie drużyna straciła trzeciego gola, który przybił sądeczanki. Wynik mógłby być wyższy gdyby pod koniec spotkania zawodniczka przyjezdnych wykorzystała rzut karny podyktowany za faul bramkarki z Nowego Sącza. Fatalnie spudłowana jedenastka przez piłkarkę z Bodzentyna nie zmienił wyniku i efekcie czego drużyna KS Starówka Nowy Sącz przegrała u siebie z Łysicą Bodzentyn 0:3.
Sądeczanki wystąpiły w składzie: Jurecka, Parcz (Nowak), Stafińska, Nosal(Strączek), Filip, Zaczyk, Serafin, Pacholarz (Górczyk), Bodziony, Łomako (Kulpa), Wysowska oraz Waśko i Witecka.
Trener
